Kanion Colca… akcja zakończona porażką…

Chile pożegnało nas krajobrazem pustynnym i w tym samym stylu przywitaliśmy nowy kraj na naszej drodze- Peru.

PB210019.JPG

PB210014.JPG

PB220022.JPG

PB220025.JPG

PB230026.JPG

PB230027.JPG
image

Akcja Kanion…

Arequipa miasto położone na wysokości 2325 m n.p.m. w otoczeniu gór Cordillera Volcanica i drugim co do wielkości miastem w Peru – zaraz po stolicy Limie. Jest to miasto wypadowe na jeden z turystycznych perełek w Peru czyli Kanionu Colca na który także się wybieraliśmy tym bardziej według niektórych źródeł  jest uważany za najgłębszy kanion na Ziemi (dwa razy głębszy od Wielkiego Kanionu Kolorado w USA).

PB250036.JPG

PB240032.JPG

Ale najpierw czekał na nas około 100 kilometrowy podjazd, później lekki zjazd, a później znowu dłuuugo dłuuuugo pod gore. .. No cóż… jesteśmy w Andach. Żeby męczarni było mniej, wybraliśmy boczna, mało uczęszczaną drogę.  Jechaliśmy w spokoju dość stroma droga asfaltowa patrząc jak z każdym obrotem pedałów wysokość rośnie.  Hałaśliwe I chaotyczne miasto pomału zostawało w dole, a pomiędzy nami wyrastały coraz wyraźniej wulkany Chachani 6075mnpm I El Misti 5822mnpm. Po ok. 30 kilometrach mimo, ze było jeszcze dość wcześnie na nocleg, znaleźliśmy wspaniale miejsce które aż prosiło żeby rozbić namiot. Wiec rozbiliśmy.
image

image

image

Jak w kołysce

Była godzina 17 kiedy jak małe dzieci leżeliśmy już w namiocie oglądając film.  Nagle coś zabujało…ziemia pod nami zaczęła się kołysać jak na huśtawce. Spojrzeliśmy na siebie I wstrzymując oddech czekaliśmy co dalej. Trwało to około 20 sekund… stwierdziliśmy, ze to pewnie  pobliskie wulkany  pomrukując cichutko. Parę dni później kiedy byliśmy już kilka setek kilometrów dalej przypadkowo wpadła mi w ręce gazeta…jakieś trzęsienie ziemi. Patrze na datę 24.11.2015 godzina 17.44 I czytam   ,,we wschodnim Peru, blisko granicy peruwiańsko-brazylijskiej zarejestrowano potężne trzęsienie ziemi. Według USGS, wstrząsy miały siłę 7,5 stopnia w skali Richtera). Na szczęście trzęsienie wystąpiło w bezludnej części Amazonii. Poza Peru i Brazylią, wstrząsy odczuwalne były również w sąsiedniej Boliwii I w rejonach gdzie byliśmy obecnie,,  J

 

Pierwsza wycofka …

Od paru kilometrów asfalt był tylko marzeniem…jechaliśmy znużeni dalej wysoko pod gore, przed nami jeszcze masa kilometrów , żeby dojechać do drogi prowadzącej na Kanion Colca. Stan drogi był naprawdę w kiepskiej kondycji, a my nie mieliśmy weny na jazdę … Postanowiliśmy się wycofać do Arequipy, żałując jednocześnie ze nie zdecydowaliśmy się jechać główną asfaltowa droga, tylko boczna szutrówką.  Jednoczenie czuliśmy ulgę, ze nie musimy pchać się dalej w góry, ale także byliśmy wściekli i bez słowa do siebie zjechaliśmy 30km w dol …  Panamericana to samobójstwo, siedząc w Arequipie bez snu, góry męczące… , Hmmm…. Chyba się starzejemy, albo nasze organizmy jeszcze kurują się po Boliwii bo mamy normalnie dola…
image

Za miastem złapaliśmy jednego stopa 400km dalej do miejscowości Chala, a później drugiego cebulowego do Paracas. Znajduje się tzw. Galapagos dla ubogich gdzie wybraliśmy się na mala przejażdżkę

Reklamy

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Peru i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kanion Colca… akcja zakończona porażką…

  1. Skarpetianin pisze:

    Rozsądek górą. I dobrze. Trza mierzyć siły na zamiary.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s