A czy macie Wizę do USA?? Ambasada, Konsul i spółka…

11997182_1236806103012175_1450494869_n

Opowiadając znajomym o ciągu dalszym naszej wyprawy i chęci przejechania przez Stany Zjednoczone pada podstawowe pytanie: ,,A macie Wizę??”

No tak…Wiza, Stany Zjednoczone, konsul….w internecie i nie tylko aż roi się od strasznych opowieści w jaki sposób wygląda cały proces zdobycia wizy, który jest w opinii niektórych jest rzeczą wręcz niemożliwą. Czytając to wszystko długo zastanawialiśmy się czy warto… rzucamy pracę w Polsce, rezygnujemy ze wszystkiego co dla konsula jest sprawą jasną- wyjeżdżamy pewnie do USA żeby znaleźć lepsze życie….pracować na czarno itp.

Ale z drugiej strony trzeba spróbować, tym bardziej, że USA stoi nam na drodze , żeby dotrzeć do Kanady. Tak więc pewnego pięknego dnia usiedliśmy do komputerów i wciągnęliśmy się w wizowy wiz na parę godzin 🙂 …

Nie będę tu opisywać całego procesu wizowego, a tylko odeślę na stronę Ambasady na której można dowiedzieć się wszystkiego krok po kroku

http://polish.poland.usembassy.gov/wizy.html

Po uzupełnieniu wszystkiego, wyzerowania konta bankowego w celu zapłacenia za wizę, umówienia się na spotkanie z konsulem czekaliśmy cierpliwie na ten ważny dzień wyjazdu do Ambasady USA w Warszawie na który czekaliśmy tylko 2 tygodnie. Sam budynek Ambasady troszkę nas rozczarował, liczyliśmy na jakiś duży gmach z wielka flagą USA pod którą dumne zrobimy sobie fotkę. A tu mały niepozorny budyneczek z pokaźną kolejką oczekujących na swoja kolej ludzi. Osobiście miałam stres jak nigdy dotąd, serce waliło mi jak oszalałe gdy weszłam do środka i panowie z ochrony dokonywali rewizji osobistej wniesionych rzeczy i nas. Nie wiem czy to strach przed odmową, czy klimat tego miejsca tak na mnie dział ale nie poznawałam swoich relacji 🙂 Telefon należy wyłączyć jeszcze przed wejściem do ambasady, a już za drzwiami zarówno telefon, jak i wszelkie inne urządzenia elektroniczne, należy zostawić u ochroniarzy

Kolejnym punktem programu jest kolejka prowadząca do okienka, gdzie są sprawdzane nasze dokumenty. W razie problemu ze zdjęciem można na miejscu strzelić sobie fotkę w maszynie. Po ich zaakceptowaniu, trafiamy do kolejnej kolejki – tam pobierane są nasze odciski palców. Później czekamy grzecznie do kolejnego okienka gdzie ku naszemu zaskoczeniu jest już oficjalna rozmowa z konsulem. Czarnoskóra Pani konsul długo magluje pewnego Rosjanina który nie zna ani angielskiego ani Polskiego. Słyszymy długie opowieści i bez żadnego wyrazu wzrok pani konsul. Rosjanin odszedł z kwitkiem i nie dostał wizy co nie było da mnie pocieszające i w jeszcze większych nerwach czekałam na naszą kolej.

Aż w końcu nadeszła godzina zero…. i nad okienkiem pojawił się nasz numer. Ku naszemu zdziwieniu podeszliśmy do innego okienka gdzie urzędowała inna pani konsul. Pyzata ciemnoskóra kobieta przywitała nas ogromnym uśmiechem i bardzo miło brzmiącym głosem 🙂 Marcin przedstawił na przygotowanej wcześniej mapce naszą poprzednią wyprawę oraz trasę i cel wizyty w USA. Pani konsul była wniebowzięta i powtarzała tylko ,,super, super, super 🙂 ”

Spodziewałam się, że sama rozmowa nie przebiegnie specjalnie gładko. Zresztą, przecież słyszałam mnóstwo historii o tym, że zostaniemy porządnie przemaglowani. A tymczasem rozmowa okazała się najprzyjemniejszą częścią całego procesu ubiegania się o wizę. Jedno pytanie dotyczące naszej pracy i czy mamy rodzinę w USA. A na końcu wszystkiego zdanie po usłyszeniu którego miałam ochotę rzucić się tej miłej Pani na szyję: ,,tak oczywiście macie WIZĘ na 10 lat” 🙂

Radość i emocje które ze mnę zeszyły były niesamowite!! Po 3 dniach roboczych kurier przyniósł nam nasze paszporty z wklejonymi wizami 😀

Tak więc podsumowując: proces ubiegania się o wizę do USA to po prostu formalność. Owszem, czeka nas obszerna papierologia, kolejki i dojazd do Warszawy albo Krakowa oraz fakt, że nasi sąsiedzi: Czesi, Węgrzy czy Litwini nie muszą się w to bawić. Ale z drugiej strony radość z otrzymania tego kawałka papierka po tych wszystkich strasznych mitach na temat całej procedury jest wspaniały!!

 

Advertisements

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s