A gdzie spaliśmy??

Podróżowanie rowerem z namiotem daje niesamowite poczucie wolności i niezależności. Możemy zatrzymać się gdzie chcemy, kiedy chcemy i na ile chcemy. Rowerem zawsze można wszędzie jechać i znaleźć super miejscówki na nocleg. Ojj, a takich była maaasa podczas naszej wyprawy. Lubimy zasypiać i budzić sie w naturze gdy zamiast hałasu samochodów i miast budzą nas wrzeszczące ptaki o świcie szum fal, albo wschód słońca nad oceanem lub wysoko w górach.
Podczas tych 1,5 roku spaliśmy w najróżniejszych miejscach…

  • ŚWIĄTYNIE/KOŚCIOŁY/MECZETY

W Azji bardzo często, jak nie codziennie korzystaliśmy z tzw. ,,mnichowa”. Tak nazywaliśmy świątynie buddyjskie gdzie urzędowali mnisi. Dla nich nigdy nie było problemu, żebyśmy gdzieś rozbili namiot. Wystarczyło pokazać gest spania i zawsze znalazła się jakaś pseudo wiatka z daszkiem i ,,łazienka” ( pomieszczenie 2x2metry z murowaną banią z wodą i miseczką służąca za prysznic oraz toaleta na tzw. narciarza z dziurą w ziemi) . Noclegi w świątyniach zawsze dawały możliwość obcowania bezpośrednio z tą religią i mieszkańcami. Informacja o nocujących białasach rozchodziła się w wiosce jak świeże bułeczki, więc miejscowi zlatywali się w ciągu paru minut stojąc i patrząc przez parę godzin zainteresowani co te białe dziwolągi robią, a także przynosząc ryż i suszone rybki z domu. Niestety ze względu na różnice językowe nie można było swobodnie sobie porozmawiać, ale język gestów, mapa i zdjęcia zawsze wystarczały. Zawsze pokazywałam mieszkańcom zdjęcia z Polski m.in w okresie zimowym. Nie mogli sobie wyobrazić, że lód i śnieg leży sobie tak po prostu na ulicach a temperatura jest o 50stopni niższa:)

W mnichowie pobudka była wcześnie,  już o 4-5 mnisi walili w dzwony budząc wszystkich dookoła łącznie z psami, które szczekały przez najbliższą godzinę.

DSC01894 (Kopiowanie)

W jednej z świątyń w Laosie pewien mnich gdy dowiedział się, że mamy zamiar spać razem namiocie, zrobił Marcinowi posłanie na zewnątrz 🙂

DSC01051 (Kopiowanie) DSC03640 (Kopiowanie)DSC02169 (Kopiowanie) DSC02225 (Kopiowanie)  DSC04193 (Kopiowanie) DSC04862 (Kopiowanie) DSC06005 (Kopiowanie) DSC07622 (Kopiowanie)DSC01072 (Kopiowanie)
Podczas przejazdu przez góry w Myanmarze na szczycie dojechaliśmy do malej wioski, a że robiło sie ciemno postanowiliśmy zanocować w tamtejszym mnichowie. Świątynia była bardzo malutka, spaliśmy na podłodze przy oświetlonym świeczkami i dymiącymi kadzidełkami Buddzie, a obok nas całą noc medytowali mnisi. Klimat nieziemski!!

wpid-DSC03173.jpgDSC03397

W Ameryce Południowej raz po raz uderzaliśmy do kościołów katolickich, a w Paragwaju spędziliśmy święta Bożego Narodzenia razem z tamtejszymi zakonnicami i księżmi. Na szczęście tam język nie stanowił już bariery i mogliśmy czynnie uczestniczyć w ich życiu.

DSC01686 (Kopiowanie) DSC01743 (Kopiowanie) DSC01772 (Kopiowanie) DSC04875 (Kopiowanie)

W muzułmańskiej Malezji parę razy zawitaliśmy do Meczetu.

DSC05918 (Kopiowanie)

 

  • PLAŻE!!

Co za wspaniałe uczucie być usypanym przez szum fal i budzić się z takim samym dźwiękiem. We krajach z dostępem do morza lub oceanu plaże były naszym ulubionym miejscem na rozbicie namiotu lub moskitiery. Wschody i zachody słońca, rybacy wracający kutrami z połowów, biegające czerwone kraby po plaży, spadające z palm coconuty, miękki piasek….to była codzienność!!  Zazwyczaj szukaliśmy bezludnych plaż pomiędzy dwoma wioskami, tylko my, bezkres oceanu i raz po raz rybak, który z chęcią wspinał się na palmę i odcinał nam świeże owoce 🙂

DSC02566 (Kopiowanie)

Z Kambodżańskimi dzieciakami

DSC06415 (Kopiowanie)

na jednej z Indonezyjskich wysp. Dzieciaki z wioski wyczaili nas szukających miejsca na nocleg…przynajmniej miałam pomoc w pchaniu roweru po piasku 🙂

DSC09661 (Kopiowanie)

Australijski Pacyfik

DSC02541 (Kopiowanie) DSC02542 (Kopiowanie) DSC02557 (Kopiowanie) DSC02628 (Kopiowanie) DSC02709 (Kopiowanie) DSC04169 (Kopiowanie) DSC04392 (Kopiowanie) DSC04446 (Kopiowanie) DSC04691 (Kopiowanie) DSC04736 (Kopiowanie) DSC05428 (Kopiowanie) DSC05738 (Kopiowanie) DSC06332 (Kopiowanie) DSC06368 (Kopiowanie) DSC06494 (Kopiowanie) DSC07290 (Kopiowanie) DSC07458 (Kopiowanie) DSC07671 (Kopiowanie) wpid-img_8641012603758.jpegDSC08048 (Kopiowanie)  DSC09633 (Kopiowanie)

 

Na jednej z takich plaż spędziliśmy Wigilię i parę dni. Zrobiliśmy bazę, z resztek po coconutach powstały świeczniki, a z wielkiego liścia palmowego-choinka. Raz po raz któreś z nas jechało parę km do wioski po słodką wodę.

DSC04164 (Kopiowanie) wpid-DSC04188_resize.jpg

P1040814 (Kopiowanie)

  • GÓRY

Nie zawsze jest z górki i płasko, przychodzi czas, że droga zaczyna wspinać się do góry…wyżej i wyżej na 4640mnpm, a wtedy noclegi na wysokościach pod namiotem stają się normalką.  Temperatura spada, pogoda zaczyna płatać figle zalewając nas deszczem i waląc burzowymi piorunami. Ale odpoczynek z takimi widokami po długich podjazdach rekompensuje wszystko!

DSC00987 (Kopiowanie) DSC01045 (Kopiowanie) DSC01110 (Kopiowanie)  DSC01427 (Kopiowanie) DSC02221 (Kopiowanie)  DSC02228 (Kopiowanie) DSC02256 (Kopiowanie) DSC02260 (Kopiowanie) DSC02467 (Kopiowanie) DSC03370 (Kopiowanie) DSC03442 (Kopiowanie) DSC03600 (Kopiowanie) DSC06281 (Kopiowanie) DSC06798 (Kopiowanie) DSC07991 (Kopiowanie) DSC08012 (Kopiowanie) DSC08013 (Kopiowanie) DSC09982 (Kopiowanie)

DSC03432 (Kopiowanie)

Rajem dla namiotowiczów jest Chilijska Patagonia.. Przemierzając te krainę mieliśmy wszystko czego nam potrzeba. Ciszę, spokój, naturę i liczne rzeki z czystą wodą wypływającą wprost z lodowca. Codziennie wychaczaliśmy to lepszą miejscówkę pod nasze M1, z widokiem na ośnieżone górskie szczyty.

DSC00044 (Kopiowanie) DSC00168 (Kopiowanie) DSC00174 (Kopiowanie)  DSC00251 (Kopiowanie)  DSC00320 (Kopiowanie) DSC00476 (Kopiowanie)  DSC00569 (Kopiowanie) DSC00781 (Kopiowanie) DSC00823 (Kopiowanie) DSC01367 (Kopiowanie)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tym domku spędziliśmy 3 dni czekając na poprawę pogody. Rozbiliśmy w środku namiot i zrobiliśmy a’la kominek nad którym suszyły się ubrania 🙂

 

  • WŚRÓD LUDZI

Noclegi wśród miejscowych ludzi zawsze były nie lada przeżyciem. Gdy nadchodził wieczór nie wiedzieliśmy nigdy kogo spotkamy, u kogo będziemy nocować i jak skończy sie ta noc. Trafialiśmy naprawdę na różne osoby i miejsca. Od słomianych chat w zapomnianych przez cywilizacje miejscach, po wypasione wille z basenem i służbą 🙂

DSC04018 (Kopiowanie)

Zawsze w Myanmarze nie obeszło się bez tradycyjnego makijażu thanaką 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAwpid-p9200075.jpgwpid-P7200060.jpgwpid-DSC01621_resize.jpgwpid-DSC01618_resize.jpgwpid-p1040787.jpg  wpid-img_4310519744877.jpeg wpid-IMG_5489966117976.jpeg wpid-DSC04877.JPGDSC01071 (Kopiowanie)DSC01011 (Kopiowanie) DSC01029 (Kopiowanie) DSC01517 (Kopiowanie) DSC01521 (Kopiowanie) DSC04000 (Kopiowanie)DSC02276 (Kopiowanie) DSC01684 (Kopiowanie) OLYMPUS DIGITAL CAMERA wpid-img_45135601582767.jpeg

Najbardziej magiczne mnichowa były w Myanmarze, w którym ludzie nie dość, że widzieli pierwszy raz w życiu białą skórę i niebieskie oczy, to jeszcze takie dziwolągi jak my śpały u nich. Ludzie potrafili siedzieć całą noc i patrzeć jak śpimy. W jednej z maluśkich wiosek zostaliśmy zaproszeni na film. Specjalnie włączyli agregat prądotwórczy, przynieśli malutki telewizorek i pościli nam film w języku angielskim obserwując z uśmiechami na twarzach naszą reakcję 🙂

  •  HOTELE/HOSTELE

Raz na jakiś czas pozwalaliśmy sobie na tego typu,,wygody”głównie, żeby skorzystać z uroków cywilizacji, porządnie się wyszorować i wyprać ciuchy. Ceny różne, każdy znajdzie coś dla siebie w zależności jaki standard potrzebuje. W Azji za nocleg w guesthomie lub hostelu zapłacimy ok.3$ , ale nie ma co liczyć na szaleństwo…często są to zapyziałe duszne nory z pluskwami, niewymienianą pościelą od miesiąca i niedziałającą toaletą… W Kambodży nocleg w hotelu na plaży 15$ ze śniadaniem i takim widokiem 🙂

DSC02709 (Kopiowanie)

W Ameryce Południowej popularne są tzw. hospendaje w podobnej cenie co w Azji, ale z dużo lepszym standardem. Nie polecam korzystać z hosteli które robią za burdele 🙂

  • NAJDZIWNIEJSZE
DSC01636 (Kopiowanie)

DSC01599 (Kopiowanie) Nie ma gdzie rozbić namiotu? w sam raz nadaje się do tego paka tira 🙂

wpid-P1050100.JPG

cmentarz Muzułmański

P1050092 (Kopiowanie)

I kawka na trumnie 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kibelek w Argentyńskiej pampie

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podczas pobytu na Chacko w Paragwaju,pewna kobieta otworzyła dla nas szpital, gdzie mogliśmy przenocować. Na zdjęciu kozetka i gabinet lekarza 🙂

 

 

 

DSC08265 (Kopiowanie)

Australia- z tamtejszymi Aborygenami

DSC08239 (Kopiowanie)DSC08089 (Kopiowanie)

DSC05662 (Kopiowanie)

Noclegi w Singapurze drogie, więc przespaliśmy się w parku na glebie z widokiem na jeden z bardziej luksusowych hoteli na świecie Marina Bay

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Iglo 🙂

 

  • I WIELE WIELE WIĘCEJ…

DSC00380 (Kopiowanie) DSC00475 (Kopiowanie)  DSC01632 (Kopiowanie)  DSC01775 (Kopiowanie) DSC01888 (Kopiowanie) DSC01982 (Kopiowanie) DSC01984 (Kopiowanie)    DSC03914 (Kopiowanie) DSC05218 (Kopiowanie)     DSC08394 (Kopiowanie)  DSC09239 (Kopiowanie)  DSC09278 (Kopiowanie) DSC09933 (Kopiowanie) P1040528 (Kopiowanie)

Reklamy

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s