Przez Polskę do wodospadów Iguazú

image

wreszcie po dlugiej i tranzytowej trasie RUTA14 wjechaliśmy do kolejnego regionu- Misiones. Nagle jak za  użyciem czarodziejskiej różdżki zmieniło się wszytsko. Roślinność zagęściła się tworząc i a’la dzungle, znany nam wrzask owadow koli w uszy, uśmiech na twarzach ludzi, niekończące się plantacje owocow i  pofaldowana droga. Poczuliśmy się jak w Azjii wspominając ją przy każdym zakręcie. To tutaj rosną krzaki Yerby Mate, ltora tak namietnie piją mieszkancy Ameryki Poludniowej. Ich zapach pobudza zmysly juz z daleka. Intensywny zapach i zielony kolor wzbudza usmiech na naszych twarzach. Życie wolno się toczy nad Paraną. Tak wolno jak wolno tutejsi mieszkańcy sączą yerbe mate. Upał spowalnia tu życie. Wszystko co żywe chowie się w cieniu. Tylko my walczymy z nieustającymi górkami i potem zalewajacym nam oczy. Wyraz politowania na twarzy miejscowych wystarczy zamiast słów. W cieniu jest 38 stopni wiec na rozgrzanej szosie przekracza 40. Góra, dół, góra, dół i ani metra płaskiego. Jadac w transie i dając z siebie wszytsko podczas zdobywania kolejnego morderczego podjazdu przypominam sobie inne bardzo podobne – plantacje palm olejowych, ktore byly sprawdzianem dla naszych mięśni w Azjii. Nagle naszym oczom ukazuje sie zbawienny widok. ,,Witamy w Wandzie!!” -doslownie. Dotarliśmy do polskiej osady, gdzie dzięki pomocy miejscowych Polaków spędzamy parę dni w szkole języka polskiego rozkoszując się spokojem i domem i nie robiąc nic oprócz czytania polskich książek i jedzeniu :-)Niesamowicie milo jest uslyszec i porozmawiac w ojczystym jezyku, zobaczyc Polski barwy narodowe na placu oraz zjeść coś czego smaku prawie się zapomnialo.    do slynnych wodospadów Iguazú dzieli nas tylko 40km. Nie potrafimy długo siedzieć w jednym miejscu, więc pewnego pieknego i jakże gorącego dnia pakujemy niezbędne rzeczy i ruszyliśmy na podbój wodospadów.
Nie bylibyśmy soba gdybyśmy nie wbili sie tam rowerami 🙂 sami, przed otwarciem bramek obserwowaliśmy spektakl i siłę spadającej wody.

image

image

image

image

image

image

Advertisements

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Argentyna i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Przez Polskę do wodospadów Iguazú

  1. Luska pisze:

    Brzmi super, ja wlasnie marzne w Puerto Natales, ale juz wkrotce odbijamy na polnoc. Czekam z niecierpliwoscia na ten upal;) a dokladnie to gdzie ta Wandzia bo chetnie zajze. Pozdrowienia i szerikiej drogi;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s