Rowerem na gapę do Parku Narodowego Torres del Paine

image

Tego miejsca  nie trzeba nikomu przedstawiać. Chyba najbardziej znana nazwa w Chile i Patagoni. To tzw. ,,musst be” wedlug przewodników i relacji innych turystów. To miesce było naszym celem jeśli chodzi o nasz maxymalny zjazd  na południe Ameryki Południowej.  Chociaż nie lubimy turystycznych spendów i obawialiśmy się,  że te slynne Torresy będą typowym przereklamowanym i sztucznym miejscem, to jednak zdecydowaliśmy sie dołączyć do grona turystycznej papki, ale w troche inny sposób:-)
Jako miejsce wypadowe wybraliśmy oddalone o 140km Puerto Natales. Mozna także postawić  na bliższą malutką  miejscowość Cerro Castillo, ale trzeba się najpierw zabezpieczyć w pełny portwel, ponieważ jest   tam mega drogo!! Długo myśleliśmy jak się wziąść za te Torresy…  na pierwszy rzut poszedł plecak i typowa popularna trasa ,,W,, obejmująca najciekawsze zakątki Parku Nrodowego.  Już staliśmy spakowani na wylotówce miasta uśmiechając się glupkowato do kierowcow podczas łapania stopa…ale czuliśmy sie nieco  nieswojo w tej roli, czegoś nam brakowaśo…15 miesięcy prawie nierozłączni z  rowerowym siodełkiem, niezależni pod każdym względem, wiedzieliśmy, ze autostop i podróżowanie z plecakem to nie nasza bajka. Z ulgą czem predzej wróciliśmy spowrotem i w ostateczności postawiliśmy na rower. Boczną, bardzo malowniczą trasą nr. Y-290  prowadzącą wzdłuż lagun, Lago del Torro, gór i przyrody pojechaliśmy w stronę PN
Po drodze można zachaczyć o jaskinie Milodon. Wstęp 4.000peso od osoby (Ok.20zl) to wedlug mnie dość wygórowana kwota za zwykłą, niezbyt interesującą jaskinie. Naciagactwo i na siłę  zrobiona atrakcja turystyczna!!  Okolo 20km przed bramką do PN natrafiamy na informacje, że droga jest zamknketa (remont),  a wstęp mają tylko auta Hotelu Patagonia. Na szczęście rower to pojazd uprzywilejowany, którym wszędzie można sie wepchnąć nawet obok straznika pilnujacego przejazdu:-)

Park Torres del Paine to nie tania przyjemność.  cena za wstęp to wydatek okolo 18.000peso ( 80zl od osoby),  chyba, że sie wcześnie wstanie:-)  14km przed bramką znajduje sie bajeczne miejsce na nocleg tuż obok punktu widokowego na lagunę, lodowiec i masyw górski Torresow. Stamtąd po rekaksujacym wieczorze z winkiem i spokojnej nocy  ruszamy o 5 do PN. Bramki otwierane sa okolo 7 rano wiec warto byc trochę wcześniej. Najpierw mijamy budynek administracyjny, a 4km dalej komisariat policji. Nie namawiamy do złego, ale z drugiej strony kto rano wstaje, temu Pan Bog daje:-)  plusem jest to, że ten wjazd do PN nie jest popularny, jeżdżą nim tylko busy z hotelu i nieliczne osoby. Pewnie w przyszłości, kiedy zbuduja do konca droge tę trasę bedzie pokonywał konwój z autobusami.
Kiedy uda sie już  wjechać na teren PN do szczęścia potrzebujemy tylko pogody. My mieliśmy jak zawsze nie lada szczęście.
Cały dzień słońce świeciło pełną parą,  laguny mieniły sie turkusowym kolorem, a na niebie chmury przybieraly niemowite ksztaly latajacych spodków wśród wierzchołków  postrzępionych gór.  50km trasa wzdłuż Torresow zajela nam 1,5 dnia i nie dlatego, że byla trudna, ale bylo tak pkeknie, że nie sposób bylo sie nie zatrzymywać na dluzej w wielu pięknych miejscach. Aparat cykał fotki jak szalony, a głowy latały nam na wszytskie strony.
Nam tarasa wzdłuż masywu górskiego jak najbardziej wystraczyla, a widoki i wrazenia na dlugo zostana w naszych glowach, ale jeśli chcemy pójść na trekking, zawsze można zostawic rower np. w którymś z hoteli.
Dodam jeszcze, ze  bardzo ważne jest przejechanie trasy w kierunku w którym my to zrobilismy, a dlaczego? Ponieważ wiaterek ( wiatrzysko) bedzie  nam wiało prosto w plecy przez całą trasę 🙂
Podsumowanie: Wizyta w PN – 0 zł
Wrażenia: bezcenne

image

 

image

image

image

image

image

image

image

Advertisements

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Chile i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s