Przejscie graniczne z Argentyną. Witamy w kraju pampy i yerba mate

IMG_20141105_010136

Plany poczatkowo byly bardzo proste. Jedziemy do Puerto Ibañez, przepływa my promem do Chile Chicko i najblizszym przejsciem granicznym przeskakujemy do Argentyny. Lecz godziny pływania promu troche nam nie przypasowaly, dzisiejszy nam zwiał, a nastepny plynie dopiero dnia nastepnego o godzinie 19…

Żeby nie tracić dnia, przepspalismy sie pod namiotem nad jeziorkiem i z rana ruszylismy do odległego o 18km przejscia granicznego Pallaviein. Droga do granicy okazala sie jednym wielkim piekłem i to nie z powodu palacego slonca, ktore spaliło nasze twarze na raczka. Powierzchnię trasy pokrywaly kamkenie, nachylenia podjazdow uniemozliwialy prowadzenie/pchanie rowerow, ale to nie koniec przyjemnosci…Najgorsza była tzw. tarka- zabojca piast i bagaznikow rowerowych, powstala przez hamowanie i dzialanie amortyzatorów w pedzacych autach 4×4…jazda po czyms takim jest koszmarem.

Po 5 godzinach wreszcie ujrzelismy budke przejscia granicznego…uffff mielksmy nadzieje ze wraz z nowym krajem cos sie zmieni, ale zmienil sie jedynie krajobraz. Juz parę kilometrow wczesniej góry i różnorodny krajobraz  ustapily tzw. pampie czyli jednej wielkiej łące. Do najblizszej miejscowosci mielismy 78km przez kamienista droge, piach i do tego pod górkę ech…. Na szczescie w porę zauważyliśmy ciężarówkę, a mezczyzni pracujacy obok byli wyraznie zainteresowani naszym losem. Okazalo sie ze stacjonuja tu pracownicy, którzy wyrownuja i doprowadzaja droge do porzadku. Gadu, gadu i dnia nastepnego zawiezli nas do Perito  Moreno 🙂

Nie powiem, że ta droga byla zupelnie bez sensu. Widoki wręcz olśniewały. Gory pomieszane z pampą, a pomiędzy nimi blekitne laguny. Ciekawe, jaki turysta wie, że w tych rejonach mozna zobaczyć flamingi!!

Przy jednej z lagun dojrzelismy jakieś różowe kropki. Po dojechaniu bliżej okazało sie, że to stadko u flamingow!!!

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAIMG_20141105_010231IMG_20141105_005352IMG_20141105_005144IMG_20141105_004959IMG_20141105_004739IMG_20141105_004903

INFO PRAKTYCZNE!!

*Przed wyruszeniem do granicy nalezy wziąść pieczątkę wyjazdowa z komisariatu policjii w Puerto Ibañez. Dla zapominalskich czeka powrot, a ruch na tej trasie jest wrecz zerowy i nie ma co liczyc na stopa:-)

Advertisements

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Argentyna i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Przejscie graniczne z Argentyną. Witamy w kraju pampy i yerba mate

  1. D&P pisze:

    Znamy ten kemping. Spaliśmy tam dwie noce. Mamy nawet kilka zdjęć z tej kuchnio świetlicy. Podobały sie nam te lampy zrobione z drzewa. Teraz rowerami do El Chalten? Czyli macie przed sobą jeszcze 582 km (według tablicy informacyjnej jaką sfociliśmy w Perito Moreno) Wiatr powinien Wam raczej sprzyjać ale gdy skręcicie już w drogę do El Chalten może być mniej wesoło 🙂 Gdy my pedałowaliśmy Rutą 40 była wtedy remontowana więc już może przejedziecie większość po asfalcie.Fajnie macie i powodzenia.

  2. tzn chodzi o ,,darmowy,, camping nad jeziorem w okolicznych krzaczkach:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s