Tu jeszcze nie spaliśmy :-)

image

W przeciągu 5miesiecy nocowaliśmy w różnorakich miejscach, ale tam nas jeszcze nie widziano 😉 ale może od początku… Wjechaliśmy do miejscowości Sg.Petani z nastawieniem znalezienia taniego pokoju i naładowania akumulatorków które działały resztkami sil-nasze wewnętrzne zresztą też.  W Malezji spotkaliśmy sie do tej pory z wieloma nazwami ,,home stay,, myśląc ze sa to po prostu typowe znane nam tanie gusthomy.  Po odwiedzeniu dwóch okazało sie, ze fakt można wynająć, ale nie pokój lecz cały wielki dom za 250zl. Ech nie mogąc  znaleźć nic sensownego do spania zastanawialiśmy sie co robić..Jesteśmy w kraju typowo islamskim, gdzie przeważają meczety, lecz nie możemy sie  przełamać,  żeby tak poprostu spać na ich terenie.
Nagle naszym oczom ukazał sie duży budynek z… krzyżem 🙂 ooo w kościele katolickim jeszcze nie spaliśmy 🙂 rozejrzeliśmy sie gdzie by tu rozbić namiot, gdy zaczepił nas pewien facet. O słowa do słowa, tym bardziej, że świetnie mówił po angielsku,  bardzo zaangażował sie w nasz los. Wykonał parę telefonów i parę minut później przyjechał ksiądz:-) słysząc, ze chcemy spać pod namiotem uśmiechnął sie pod nosem i zaprowadził nas do pokoju hehee. Mieliśmy niezłego farta, nie dość ze dostaliśmy własny pokój z łazienka,  to Viktor, który pomógł nam w organizacji noclegu zabral nas na kolacje do restauracji:-) a żeby tego było mało rano jego kolega zaprosił nas do siebie na śniadanie 🙂 wieczorem mieliśmy okazje uczestniczyć w końcówce mszy świętej.  Ku mojemu zaskoczeniu wszyscy wierni byli Hindusami. Obserwowałam ich twarze podczas modlitw. Byli bardzo zaangażowani i skupieni w modlitwie, widać ze wiara jest im bardzo bliska. Sama msza miala bardzo wesoly i radosny klimat. Piesni były pełne ekspresji i szczęścia. Bylo to dla nas bardzo interesujące przeżycie, mimo ze jestesmy ateistami. Roznorodnosc wiary w Malezji jest niasamowita. Dzien wcześniej spalismy w świątyni u mnichów, a dzisiaj nocujemy w kosciele katolickim przy spiewach Muezina z pobliskiego meczetu….

image

Rano razem z Viktorem pojechalismy do jego znajomych Malezyjczykow na sniadanie. dom byl pelen gosci z okazji odbywajacego sie aktualnie Chinskiego Nowego Roku 🙂 zjedlismy pare specjalow kuchni malezyjskiej, wypilismy co nieco 🙂 i po poludniu leniwie ruszylismy dalej 🙂 ku naszemu zaskoczeniu dostalismy tradycyjne chinskie prezenty- koperty z niewielka iloscia pieniedzy 🙂

image

image

Pare dni później odwiedziliśmy inne dość oryginalne miejsce gdzie robiliśmy obóz noclegowy 🙂

image
image

image

Niestety nie było stolika, wiec skorzystalismy z trumny:-)

image

Reklamy

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Malezja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s