wyjatkowo swedzaca pamiatka z Myanmaru…

Efekty spania w tanich guesthomach?? po części na pewno… Będąc w Myanmarze, spaliśmy w naprawdę tanim pokoju.  Rano patrze, a na prawej łydce i ramieniu mam dziwne czerwone plamki. Nie przejęłam sie za bardzo, zdezynfekowałam, posmarowałam maścidlem i już. Ale one swędziały jak diabli :/

W najbliższej wioseczce miejscowe kobiety zainteresowane moja swędzącą dolegliwością posmarowały mnie jakimś rożnowym kremem, wyglądałam jak biedronka, ale na jakis czas dyskomfort minął. Przez następne pare dni plamki nie dość, ze utrzymywały się,  swędziały , to jeszcze rozprzestrzeniły sie na resztę ciała…. Gdy dojechaliśmy do Tajlandii postanowiłam pójść z tym do najbliższego szpitala. Wizyta u lekarza ekspresowo- w ciągu 5 minut czekania badał mnie juz doktor. Diagnoza: reakcja uczuleniowa na ugryzienia najprawdopodobniej pluskw. Dostałam antybiotyk, leki p/swiądowe,  p/uczuleniowe i maścidło do stosowania miejscowego. Za wizytę i cały pakiet lekarstw zapłaciłam uwaga…70zl!! proszę sobie wyobrazić ile pieniędzy i czasu trzeba przeznaczyć w Polsce…za wizytę ,,od reki” i lekarstwa. No, chyba że poczeka sie ok. tydzień na wizytę w ramach ubezpieczenia 🙂

P1040921

P1040920

Reklamy

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Myanmar i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s