Nigdy nie wiesz kogo spotkasz – nocleg w królewskim stylu

image
Liczniki pokazały 90km…czas po malu szukać miejsca na nocleg. Standardowo jak to nasz styl nakazuje, wypatrujemy mnichowa 🙂 W tle z daleka wystają szpiczaste dachy jednej ze świątyń. Zadowoleni jedziemy w jej kierunku. Ku naszemu zdziwieniu bramy wjazdowej pilnuje strażnik….heh trochę to dziwne…no cóż jak nie ten, to inny… zawinęliśmy rogala mijając po drodze podjeżdżający  patrol policji i jakieś białe nowoczesne auto.


Nagle z wnętrza samochodu dobiegło standardowe pytanie:,,where are you going?” Początkowo olaliśmy to…dziennie ze strony miejscowych takie pytanie pada setki razy, tym bardziej że byliśmy nieco zmęczeni na jakiekolwiek konwersacje…ale coś mnie tknęło, jakiś wewnętrzny głos kazał mi zawrócić… i zawróciłam. Osoba siedząca w białym aucie ponowiła pytanie, opuściła przyciemniane szyby i wysiadła. Moim oczom ukazał sie facet w średnim wieku w garniaku. Zaczęliśmy luźną rozmowę dotyczącą naszej wyprawy opowiadając standardowo po raz enty nasza historie, gdzie jedziemy bla bla bla…że śpimy w świątyniach, że szukamy miejsca na nocleg, ze żyjemy bardzo tanio. Mężczyzna był bardzo zainteresowany, zadawał masę pytań i podtrzymywał rozmowę. Jak sie chwilę później okazało, ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu (naprawdę zaniemówiliśmy),  owa świątynia w której planowaliśmy spać to jego rezydencja, a on jest jakimś…..ministrem Tajlandii!! Żeby tego było mało, jest  on także właścicielem sieci sklepów z markowymi ciuchami i hotelu w którym zafundował nam nocleg hahahah. Już nie wspomnę o tym, że pod nosem mamy do dyspozycji basen, a rano czeka na nas śniadanko 🙂   dobra passa nam służy, byle jak najdłużej 🙂

image

image

P1040680.JPG

Advertisements

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tajlandia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Nigdy nie wiesz kogo spotkasz – nocleg w królewskim stylu

  1. Tusia pisze:

    a wizytówkami wymieniliście się z Panem ministrem?

  2. Aldona pisze:

    Oby kolejne „świątynie” też tak wyglądały! Zdrówka życzymy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s