Maczeta :-)

Dzisiaj podczas poszukiwania noclegu przypadkowo za miastem Laphum trailismy na szlaban, za którym było trochę trawki i fajny bambusowy domek. ,,woow idealna miejscówka na nocleg!!”
Zeby nie było problemów zapytaliśmy miejscowego Taja o pozwolenie spędzenia tu nocy. Taj trochę zmieszany zmieniał zdanie parę razy, lecz w ostateczności widząc nasza zmęczenie na twarzach zgodził sie pod warunkiem ,ze będziemy cichutko i  wczesnie rano wyjedziemy. OK no problemo:-)
Zadowoleni pojechaliśmy do pobliskiego WC wziąć szybki prysznic, gdy na motorku pojawił sie znajomy Taj. ,,Mister…jest problem…” i nakazał nam jechać za nim…
Najpierw zawiózł nas do hotelu, a potem do jakiegoś faceta z łańcuchem na szyi… jak sie później okazało byl to szef tego terenu gdzie mieliśmy spać, który wyraził zgodę na nasz nocleg 🙂

Teraz jeszcze bardziej zadowoleni rozpakowaliśmy manatki i opoczywalismy zmęczeni dniem pod moskitiera.

Około 20 słyszymy odgłos skuterka. ,,eeee ok?ok?”  Taj razem z zona przyjechał w odwiedziny. Oprócz kawy na śniadanie dal nam latarkę,numer na policje, a na odchodne dla bezpieczeństwa MACZETE 🙂 nie wspominając tym, ze zadbał o to żeby dla naszego bezpieczeństwa policja w nocy patrolowała teren 🙂

DSC01254.JPG

DSC01259.JPGDSC01260.JPG

 

Advertisements

Informacje o Namiot nasz dom

Od września 2013 roku w wyprawie rowerowej dookoła Kuli Ziemskiej
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tajlandia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s